![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]()
Post
#1
|
|
![]() Super User Dołączył: Mon, 10 February 2014 ![]() |
Temat adresowany głównie do osób długo jeżdżących tym samym samochodem.
Miałem awarię ładowania w czasie tegorocznego wyjazdu wakacyjnego. Zdziwiło mnie to, bo remontowałem alternator zaledwie 5 lat wcześniej. Żeby było zabawniej, stało się to za granicą, a zorientowałem się długo po fakcie, gdyż kontrolka ładowania gasła kiedy silnik pracował. Gdy wymontowałem alternator a z niego regulator, przekonałem się, że szczotki są jak nowe, a instalacja elektryczna sprawna. Padł 5-cio letni regulator (tranzystor), oryginał Magneti-Marelli. No cóż, przypadek, pech. Po naprawie, moja radość trwała zaledwie 3 dni. Pedał sprzęgła wpadł mi w podłogę! Nie wierzę, przecież 4 lata temu wymieniłem pompkę i wysprzęglnik. Zaglądam do zbiorniczka - sucho. Dolanie płynu niczego nie poprawiło, odpowietrzanie praktycznie też. Okazało się, że zdechł mi wysprzęglnik, 4-letni LPR Italy. Wróciłem do 35-letniego wysprzęglnika, który miałem wcześniej i sprzęgło działa jak nowe. Zwróćcie uwagę na powagę sytuacji. Gdyby pierwsza awaria nastąpiła 3 dni później, albo druga wcześniej, doszłoby do unieruchomienia samochodu. Musiałbym zholować go do naprawy, byłbym zdany na łaskę warsztatu i pewnie lżejszy o worek pieniędzy. Ogólnie, miałbym rozwalony urlop (byłem na ,,objazdówce"). Właśnie znalazłem taki artykuł: Onet. CYTAT Pociągi wyprodukowane w firmie Newag mogły psuć się tylko dlatego, że zostały tak zaprogramowane Dzięki temu ich producent mógł liczyć na duże dochody z serwisu składów należących do spółek kolejowych w całej Polsce I teraz tak sobie pomyślałem: pociągi psują się specjalnie, może samochody też .?. Skoro 40 lat temu, można było wyprodukować podzespoły wytrzymujące 20+ lat, to dzisiejsze części zamienne, montowane do tego samego samochodu, eksploatowane w tych samych warunkach, powinny być jeszcze trwalsze. Przecież technologia poszła do przodu. A może właśnie o to chodzi, aby nie były trwałe? |
|
|
Wspieraj forum |
![]()
Post
#
|
![]() Dotacja ![]() |
|
|
|
![]()
Post
#2
|
|
Forum Killer Dołączył: Tue, 17 February 2009 Skąd: Pomorze ![]() |
Mam jedno auto 11lat. Nie zrobiłem nim dużo kilometrów (80kkm), ale nie zauważyłem powracających usterek, a auto nie ma lekkiego żywota i jest stare (99'). Fakt, często muszę korzystać z ASO, bo są rzeczy które na rynku aftermarket nie występują. Mam dwa przykłady kiedy nowe okazało się gorsze: czujnik poziomu oleju zintegrowany z czujnikiem, kupiłem Ori Hella po numerach z zeszlifowanym znaczkiem producenta - zaniżał temp oleju i nie gasły wszystkie diody na obrotomierzu. Druga sprawa to termostat który działał dobrze, ale jak już wyjmowałem silnik to dałem nowy z ASO i teraz gorzej utrzymuje temperaturę gdy jest chłodniej...
|
|
|
![]()
Post
#3
|
|
Super User Dołączył: Sun, 11 January 2015 Skąd: Zbąszyń ![]() |
Ja już dawno zauważyłem że jakość części zamiennych spada. Coś co kiedyś było wyznacznikiem jakości dziś jest zaledwie średnim zamiennikiem.
|
|
|
![]()
Post
#4
|
|
Forum Killer Dołączył: Tue, 17 March 2015 ![]() |
Zakupy w ASO nawet częściowo to potwierdzają, do świeżych modeli idzie kupić coś co trafia na linie montażowe i jest wysyłane na ASO i jest szansa, że wytrzyma tyle co ori to nawet części z ASO do starszych samochodów nie wytrzymują tyle co oryginały.
Nie mac co ukrywać, że jest to opłacalne dla producentów, żeby auta się psuły, serwis wiadomo ile kosztuje a zyski jakoś trzeba utrzymać, żeby ciągle rosły |
|
|
![]()
Post
#5
|
|
I live here ! Dołączył: Wed, 20 August 2008 Skąd: 3city ![]() |
Ja się ostatnio naciąłem na wadliwe tarcze hamulcowe FEBI. Nigdy w życiu nie miałem tak, żeby dzwon tarczy miał bicie. Zaczęło się od prostowania felg, zmian opon, następnie zmian piast (bo było bicie). Na nowych piastach tarcze FEBI z przelotem 1000km miały bicie na dzwonie. Najtańsze zamienniki na próbę okazały się lepsze , niż FEBI.
Inny temat - niecały rok po wymianie sprężyny nówka Sachs pękł, nawet korozji nie miał. Łożysko oporowe oczywiście było nowe i nadal sprawne. -------------------- -Poznań 1:44.1 (extreme) -Łódź 54.6 -Pomorze 40.19 -Toruń 28.4 -Koszalin 48.9 (extreme)
|
|
|
![]()
Post
#6
|
|
Forum Killer Dołączył: Wed, 09 November 2016 ![]() |
Termostaty!
W swojej S8 D2 mam chyba 5 termostat. Pierwszy oryginalny jeszcze z fabryki działał dobrze, bez zastrzeżeń i zmieniłem go dla zasady. Teraz każdy kolejny jest do dupy: 1szt po wymianie - fajnie się silnik grzał przy -5 około 1c na sekundę rosła temp na postoju ale dogrzewał silnik do 115c i dopiero otwierał się utryzując 97-105C, uznałem, że to zbyt dużó dla uturbionego samochodu, wymieniłem na zimniejszy: 2szt po montażu, próba na postoju rozgrzania samochodu i grzeje się strasznie wolno, był problem w ogóle go dogrzać za pierwszym razem ale później jakoś tam zaczął działać, około roku było ok utrzymywał 87-95C, po zimie się spieprzył i zaczął się silnik przegrzewać na trasach- 110C a po daniu w palnik spadało nagle na 80C - ewidentnie zacięty w jednej pozycji i jak dostał obrotów to pompa więcej płynu przepychała. 3szt grzeje się w cholerę długo, nagrzewa do 115C i dopiero się otwiera zbijając na 80C, na trasie cały czas trzyma 110-115C chyba że dostanie po obrotach, czasem działa normalnie i trzyma od razu te +-90C czasem nie mogę dogrzać. 4szt ten mam teraz podobnie co nr 3 z tym, że nagrzewa max do 110 później trzyma w miarę ok ale też jeśli jest zimno to na trasie trzyma 110 a w mieście 75-80... Ogólnie jak się otworzy i w chłodnicy jest zimny płyn to przegrzewa silnik, jak w chłodnicy jest już ciepły to za to odwrotnie nie dogrzewa... Już sie zastanawiam, czy nie wstawić jakiegoś elektronicznego bo mnie ch&j strzela z tym gównem... a nie mam już siły na testowanie kolejnego, były już behr febi hella. |
|
|
![]()
Post
#7
|
|
I live here ! Dołączył: Wed, 20 August 2008 Skąd: 3city ![]() |
Termostaty! W swojej S8 D2 mam chyba 5 termostat. Pierwszy oryginalny jeszcze z fabryki działał dobrze, bez zastrzeżeń i zmieniłem go dla zasady. Teraz każdy kolejny jest do dupy: 1szt po wymianie - fajnie się silnik grzał przy -5 około 1c na sekundę rosła temp na postoju ale dogrzewał silnik do 115c i dopiero otwierał się utryzując 97-105C, uznałem, że to zbyt dużó dla uturbionego samochodu, wymieniłem na zimniejszy: 2szt po montażu, próba na postoju rozgrzania samochodu i grzeje się strasznie wolno, był problem w ogóle go dogrzać za pierwszym razem ale później jakoś tam zaczął działać, około roku było ok utrzymywał 87-95C, po zimie się spieprzył i zaczął się silnik przegrzewać na trasach- 110C a po daniu w palnik spadało nagle na 80C - ewidentnie zacięty w jednej pozycji i jak dostał obrotów to pompa więcej płynu przepychała. 3szt grzeje się w cholerę długo, nagrzewa do 115C i dopiero się otwiera zbijając na 80C, na trasie cały czas trzyma 110-115C chyba że dostanie po obrotach, czasem działa normalnie i trzyma od razu te +-90C czasem nie mogę dogrzać. 4szt ten mam teraz podobnie co nr 3 z tym, że nagrzewa max do 110 później trzyma w miarę ok ale też jeśli jest zimno to na trasie trzyma 110 a w mieście 75-80... Ogólnie jak się otworzy i w chłodnicy jest zimny płyn to przegrzewa silnik, jak w chłodnicy jest już ciepły to za to odwrotnie nie dogrzewa... Już sie zastanawiam, czy nie wstawić jakiegoś elektronicznego bo mnie ch&j strzela z tym gównem... a nie mam już siły na testowanie kolejnego, były już behr febi hella. Może coś od innego auta dopasujesz. Ja ostatnio zrobiłem taki myk, bo seryjny otwierał się w okolicy 80 stopni i przy -10 ciężko było go mocniej nagrzać. Kupiłem 3 na oko pasujące, przymierzyłem i mam obecnie 87 ![]() A może po prostu masz zepsuty obieg wody i ciepła woda nie leci na dolną część termostatu? -------------------- -Poznań 1:44.1 (extreme) -Łódź 54.6 -Pomorze 40.19 -Toruń 28.4 -Koszalin 48.9 (extreme)
|
|
|
![]()
Post
#8
|
|
Rookie Dołączył: Thu, 24 June 2021 ![]() |
Termostaty! W swojej S8 D2 mam chyba 5 termostat. Pierwszy oryginalny jeszcze z fabryki działał dobrze, bez zastrzeżeń i zmieniłem go dla zasady. Teraz każdy kolejny jest do dupy: 1szt po wymianie - fajnie się silnik grzał przy -5 około 1c na sekundę rosła temp na postoju ale dogrzewał silnik do 115c i dopiero otwierał się utryzując 97-105C, uznałem, że to zbyt dużó dla uturbionego samochodu, wymieniłem na zimniejszy: 2szt po montażu, próba na postoju rozgrzania samochodu i grzeje się strasznie wolno, był problem w ogóle go dogrzać za pierwszym razem ale później jakoś tam zaczął działać, około roku było ok utrzymywał 87-95C, po zimie się spieprzył i zaczął się silnik przegrzewać na trasach- 110C a po daniu w palnik spadało nagle na 80C - ewidentnie zacięty w jednej pozycji i jak dostał obrotów to pompa więcej płynu przepychała. 3szt grzeje się w cholerę długo, nagrzewa do 115C i dopiero się otwiera zbijając na 80C, na trasie cały czas trzyma 110-115C chyba że dostanie po obrotach, czasem działa normalnie i trzyma od razu te +-90C czasem nie mogę dogrzać. 4szt ten mam teraz podobnie co nr 3 z tym, że nagrzewa max do 110 później trzyma w miarę ok ale też jeśli jest zimno to na trasie trzyma 110 a w mieście 75-80... Ogólnie jak się otworzy i w chłodnicy jest zimny płyn to przegrzewa silnik, jak w chłodnicy jest już ciepły to za to odwrotnie nie dogrzewa... Już sie zastanawiam, czy nie wstawić jakiegoś elektronicznego bo mnie ch&j strzela z tym gównem... a nie mam już siły na testowanie kolejnego, były już behr febi hella. Rozwiązanie jest proste. Kup w ASO |
|
|
![]()
Post
#9
|
|
User Dołączył: Sun, 11 October 2020 ![]() |
I myślisz, że trafisz lepszy? Termostaty to temat-dramat. Nie wymieniam, nie kupuję klientom. Na 5-6 sztuk MOŻE trafi się dobry. Nie ma reguły. Czy najniższa półka, czy najwyższa/ASO. Szmelc i tyle. Zawsze problem z dogrzewaniem i trzymaniem właściwej temperatury. Jak już muszę, zakładam stare, mam jeszcze trochę do samochodów, które serwisuję. Te 20-35 letnie zawsze działają idealnie.
Ale to nie tylko to. Jakość części do zawieszeń także spadła, Nawet Lemforder. Ze 2 lata temu trafiły mi się sworznie wahacza, które zupełnie nie trzymały wymiarów. Sworzeń wprasowywany w wahacz był o tyle za mały na średnicy, że nie to, że nie dało się go wprasować - on po prostu wypadał z wahacza. |
|
|
![]()
Post
#10
|
|
![]() Super User Dołączył: Mon, 10 February 2014 ![]() |
Potwierdzam z termostatami. Słyszałem o gościu, który wymienił karton termostatów, zanim spotkał działający. Najlepiej nie ruszać, dopóki działa.
|
|
|
![]()
Post
#11
|
|
Frequent User Dołączył: Tue, 28 December 2021 ![]() |
Skoro 40 lat temu, można było wyprodukować podzespoły wytrzymujące 20+ lat, to dzisiejsze części zamienne, montowane do tego samego samochodu, eksploatowane w tych samych warunkach, powinny być jeszcze trwalsze.ochodu, eksploatowane w tych samych warunkach, powinny być jeszcze trwalsze. Przecież technologia poszła do przodu. A może właśnie o to chodzi, aby nie były trwałe? Można i produkuje się takie. One idą na pierwszy montaż. Drugi sort-te które odpadły na kontroli jakości- idzie do hurtowni pod tym samym PN co oryginał, trzeci sort też do hurtowni tylko ze startymi numerami i pod innym brandem. Nawet Lemforder Pamiętam chyba 10 lat temu jak zmieniałem tulejki w vectrze, nie wytrzymały 2 sezonów. |
|
|
![]()
Post
#12
|
|
![]() Forum Homee Dołączył: Mon, 29 January 2007 Skąd: Z Mercedesów i Hond ![]() |
Sluchajcie ostnimi czasy weszla w rynek zawieszen swiatowej (jeszcze) jakosci firma FAG (toczne lozyska)
O ile Leamforder czy Mayle HD to juz dziady o tyle jest szansa ze FAG przejmie rynek dobrych czesci Cos tam juz z niej wlozylem. Chodzi. Jakie sa Wasze doswiadczenia z firma FAG w branzy samochodowej ? -------------------- Hondy i Mercedesy
Diagnozujesz czy zgadujesz ? Elektronika Diagnostyka i Serwis Mechaniczny. Współpraca z Monster Garaż-kompleksowe remonty silników. |
|
|
![]()
Post
#13
|
|
![]() Forum Homee Dołączył: Sun, 17 February 2008 Skąd: W-wa ![]() |
w sumie to ciekawe bo o ile producentowi to faktycznie zwisa jak bardzo bedzie sie sypal jego samochod. Klienci kupuja marketing a nie trwalosc
o tyle na rynku aftermarketowym jest konkurencja i firmy powinny dbac o wizerunek / zadowolenie klienta -------------------- papierowe konie + oszukane 4x4
|
|
|
![]()
Post
#14
|
|
![]() Super User Dołączył: Mon, 10 February 2014 ![]() |
Jakie sa Wasze doswiadczenia z firma FAG w branzy samochodowej ? Jedno łożysko, przednia piasta, brak problemów (nie licząc ukręconej zapieczonej śrubki od tarczy hamulcowej). Zmieniałem dawno, 2010 albo 11, ale już nie pamiętam czy dalej na nim jeżdżę, gdyż potem przekładałem McPhersona. No w każdym razie parę lat pojeździło. |
|
|
![]()
Post
#15
|
|
User Dołączył: Sun, 16 August 2015 Skąd: Lublin ![]() |
Miałem wahacze FAG, luz na tulejach po 5kkm, ale wymienili w ramach gwarancji.
|
|
|
![]()
Post
#16
|
|
![]() Forum Homee Dołączył: Mon, 29 January 2007 Skąd: Z Mercedesów i Hond ![]() |
Jeszcze mi sie cos przypomnialo. Kolega pracuje przy samochodach w niemczech. Mowi ze tam normalnie wsadzaja np Delphi ( kiedys u nas pewniak a teraz tragedia)i to sa bardzo dobre czesci. Wiec po rozmowie z nim wychodzi na to ze u Nas jak z proszkami do prania i tak dalej...
Jest gorsza, duzo gorsza jakosc . Poprostu nasz rynek traktuja jak smietnik i spycha sie tu wszystko co niewygodne, albo zalega, albo jakies tego typu waly. Mowi ze tam niema tego problemu. Bosch ma jakosc, Delphi normalne jest trwale itp Moglby sie wypowiedziec ktoskto mieszka za granica. Ja slyszalem ze tak kolorowa wcale nie jest z innych zrodel. Chocby Merc maniac z yt -------------------- Hondy i Mercedesy
Diagnozujesz czy zgadujesz ? Elektronika Diagnostyka i Serwis Mechaniczny. Współpraca z Monster Garaż-kompleksowe remonty silników. |
|
|
![]()
Post
#17
|
|
Rookie Dołączył: Sat, 26 February 2011 ![]() |
Jakość spadła dramatycznie
Sworzeń wahacza Sidem wytrzymał 250km... Reklamację uznano ale co z tego. Wahacze Sidem nawet roku nie ~ 15000km ...tuleje poleciały = nie uznano reklamacji. Oryginalne wahacze Citroën Padły przy 240000km , 15 lat Jeden właściciel auto kupione w salonie PL. |
|
|
![]()
Post
#18
|
|
I live here ! Dołączył: Wed, 20 August 2008 Skąd: 3city ![]() |
No i taka to właśnie walka o ekologię. Tutaj Pan zapłaci za emisję CO2, a tam wyprodukują coś, co się już w kartonie psuje. Ważne, żeby za wszystko płacił klient końcowy.
-------------------- -Poznań 1:44.1 (extreme) -Łódź 54.6 -Pomorze 40.19 -Toruń 28.4 -Koszalin 48.9 (extreme)
|
|
|
![]()
Post
#19
|
|
![]() Forum Homee Dołączył: Mon, 29 January 2007 Skąd: Z Mercedesów i Hond ![]() |
Ostatnio robilem Berlingo z tych nowszych chyba 15rok
Termostat 450zl konstrukcja piramidy. 8 wyjsc i wtopiony czujnik temperatury czyli jak Ci sie zepsuje sam czujnik to musisz wymienic calosc, albo jak Ci sie ukruszy kruciec to musisz wyrzucic dobry czujnik temperatury bo jest integralna czescia termostatu. Do tej operacji trzeba bylo wywalic kupe osprzetu. Godzin juz nie liczylem bo to barter. Jaka ekologia ja sie pytam ! Bzdury i mydlenie oczu. Do tego cena 450.No absurd. Na kontre Ostatnio Caddy III termostat 34zl i godzinka roboty z rozmowami i fajkami. Audi A4B6 od nowosci duze tuleje wachaczy 400 000km od nowosci. Dopiero wymiana. Audi A6C8 60 000km tylko ASO Wyjebane zawieszenie za ponad 7 tys. Nie pozwalaja nawet za doplata wymienic czesciej oleju. Auto wie ze mialo zlany olej bo czujniki ciagle czuwaja. Mozna by obejsc ale kolega stwierdzil ze nie bedzie sie bil z gownem. Wiec co 30 000km. Szkoda gadac wszyscy wiemy tu na forum o co chodzi. Idiotow tu niema praktycznie wcale. -------------------- Hondy i Mercedesy
Diagnozujesz czy zgadujesz ? Elektronika Diagnostyka i Serwis Mechaniczny. Współpraca z Monster Garaż-kompleksowe remonty silników. |
|
|
![]()
Post
#20
|
|
![]() User Dołączył: Fri, 07 January 2011 ![]() |
Nie pozwalaja nawet za doplata wymienic czesciej oleju. Auto wie ze mialo zlany olej bo czujniki ciagle czuwaja. Mozna by obejsc ale kolega stwierdzil ze nie bedzie sie bil z gownem. Wiec co 30 000km. Ktoś to może potwierdzić? Brzmi to mało prawdopodobnie. Na grupie A6C8 ludzie między przeglądami w ASO wymieniają na własną rękę i nikt nigdy nic nie zgłaszał. |
|
|
![]() ![]() |
![]() |
Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: Friday, 25 April 2025 - 09:52 |